Uwaga! Wszystkie teksty i zdjęcia chronione są prawami autorskimi. Kopiowanie, rozpowszechnianie bez zgody autora blogu zabronione.
Koty z katowickiego schroniska www.azyl.org - Kocie Strony CICHEGO KĄTA Kšcik Pupila - Sklep dla miłośników Psów i Kotów
Kategorie: Wszystkie | Jasmina | Kotki w gościnie | Miron | Sissi | Stare dzieje | Tu i teraz
RSS
poniedziałek, 31 marca 2014

Jasmina ma adoratora. Adorator zakochał się w niej w zeszłym roku. Wodził maślanym wzrokiem, podążał krok w krok (ale zawsze z należytym szacunkiem i wzorową odległością), wreszcie zalegał w romantycznej pozie przy drzwiach tarasowych, jeśli dama jego serca akurat była w domu. Zimą siedziałyśmy w domu, podobnie jak adorator.

 

Ludzie robili zakłady, czy uczucie przetrwa. Po cichu wątpili w siłę kociej pamięci. Przyszła wiosna, przyszedł adorator. Siada przed drzwiami tarasowymi i woła Jasminkę. Jeśli ja podejdę do okna albo Mironek, adorator odwraca się zniesmaczony. W Jasminę wpatruje się jak w bóstwo. Uczucie, jak widać na załączonym materiale dowodowym, przetrwało, a nawet stało się gorętsze. Absztyfikant jest wierny, a kocia pamięć niezawodna.

kocizaulek.blox.pl

 

kocizaulek.blox.pl

 

kocizaulek.blox.pl

21:27, nougatina1
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 17 lutego 2014

kocizaulek.blox.pl

Wszystkim Kotom życzymy własnych domów, własnych kanap i własnych ludzi. A ludziom szczęścia, jakie dają Koty.

 

18:51, nougatina1
Link Komentarze (2) »
niedziela, 09 lutego 2014

Na początku trochę się Go bałem. No chyba każdy by się bał takiego dużego Dużego, c'nie? Nie to, że jakiś tchórz jestem. Tak jakoś wychodziło, że kiedy On robił krok w moją stronę, to wrzucałem wsteczny. W nocy, kiedy już usnęli, zajmowałem miejscówkę w łóżku. Czytałem ich zapach. No i okazało się, że On nie jest taki zły. Wskoczyłem mu na kolana i wyluzowałem. Heh, spójrzcie na te łapy! Czujecie feeling? ;)


kocizaulek.blox.pl


 

22:08, nougatina1 , Miron
Link Komentarze (5) »
sobota, 25 stycznia 2014

Heja, to ja! Mironek. Pozwolili mi zagadać do Was na blogu. Z doskoku wpadam, bo energia mnie roznosi. I nawet noska nie umyłem, he he, ale szejm! Piszę z mojego nowego domu. Oni, ludzie znaczy się, mówią, że to już na zawsze i na wieczność. Nie wiem, co to wieczność, ale dom mi się podoba. No to nara! Piłka już czeka.

kocizaulek.blox.pl

15:32, nougatina1 , Miron
Link Komentarze (4) »
wtorek, 21 stycznia 2014

No i stało się. Przywieźli coś. Niezupełnie małego, ale za to wrzeszczącego falsetem. Cały wieczór. Noc. Dzień. Noc. Jasminie nerwy wysiadły. Biedna przestała jeść, mruczeć i być kotem. Zaczęła się nawet do mnie przytulać.

A ja luuuuz...

kocizaulek.blox.pl

18:55, nougatina1
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 stycznia 2014

Czujemy z Jasminą przez futro, że ludzie coś knują. Kupili nam szeleszczący tunel. Że niby taki fajny i na pewno nam się spodoba. Że zawsze chciałyśmy taki mieć. O, realy? Człowiek, który właściwie odczytał marzenia kota? Jeszcze się nie urodził.

Ale wracając do ad remu. Oprócz tunelu kupili coś jeszcze. Ona wyniosła to cichcem do drugiego pokoju. Przeliczyła się. Kocia kontrola zawsze czujna i gotowa.

kocizaulek.blox.pl

Hmm, my już nie jemy chrupek dla małych kotków... Oj, niedobrze, niedobrze...

kocizaulek.blox.pl

19:48, nougatina1
Link Komentarze (6) »
niedziela, 26 lutego 2012

Gustowny, miękko wyściełany, przyjemny w dotyku. Przeszedł testy jeszcze w opakowaniu.

 

 

Ludzie mówią na niego fotel z podnóżkiem, ale się nie znają. Ostatecznie, to tylko ludzie.

20:02, nougatina1
Link Komentarze (6) »
wtorek, 31 stycznia 2012

Doczekałyśmy się wreszcie swojego portretu. Wykonała go pewna tajemnicza, bardzo uzdolniona artystka, która niedawno gościła w naszym wiejskim domu. Artystka, jak widać, ma doskonale wyrobiony zmysł obserwacji i z dużą precyzją oddała wszystkie istotne szczegóły oraz proporcje. Łącznie z konstrukcją drapaka.

 

Pozostaje tylko pytanie - dlaczego musiałyśmy czekać tak długo?

20:40, nougatina1
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 grudnia 2011

Nie mamy zaufania do tego zielonego. Personel nie pozwala się z nim spoufalić i od czasu do czasu pryska na niego wodą. Oj, przeskrobał coś, przeskrobał coś paskudnego, skoro taką wyrafinowaną torturą jest teraz traktowany. Jasmina - młode to i głupie - w agenta się bawiła. Ja przechodzę jak gdyby nigdy nic, nie przyglądam się, nie rozglądam i tylko czasem znienacka dam z łapy po badylach. Na wszelki wypadek.

Dziś nieoczekiwanie pojawiły się posiłki. To znaczy nieoczekiwane było miejsce, w jakim się pojawiły, bo to, że regularnie nas odwiedzają, to już norma. Personel krzątał się w kuchni i nagle na zewnętrznym parapecie zmaterializował się Mrucuś i głośnym otwieraniem pyszczka zasugerował chęć wejścia. Po czym zapoznał się z zielonym. Nie żeby jakieś tam emocje okazał. Spokojnie, metodycznie, z pełnym profesjonalizmem i klasą wykonał pokazowe wręcz obwąchanie. Ze wszystkich stron. W pełnym skupieniu. Pomyśleć, że jeszcze niedawno jeżył grzbiet w podskokach, by wydawać się większym, a teraz wykazał się taką klasą. Chapeau bas!

 

 

21:16, nougatina1 , Sissi
Link Komentarze (1) »
czwartek, 22 grudnia 2011

E tam, zaraz księżniczka. Zażyje kot odrobiny relaksu i zaraz insynuacje. A kot przecież taki pomocny jest. Sprawdzi odciskiem łapy jakość umytych szyb. Wyliże talerze, co ma niebagatelne znaczenie dla domowego budżetu (można rzadziej włączać zmywarkę). Przetestuje własnozębnie świeżość cielęciny i szpinaku. Pomoże posortować obrusy przed praniem. Jednak największą przydatność kota w gospodarstwie domowym obserwuje się w trakcie przedświątecznych przygotowań.  

W tym roku postanowiłam odciążyć Sissi i wzięłam na siebie dokładne sprawdzenie choinki.

Niechcący odkryłam w sobie talenty do pracy w głębokiej konspiracji. Ci "konspiratorzy", którzy o wprowadzeniu stanu wojennego dowiedzieli się coś koło południa, mogą mi pazury lizać.

20:41, nougatina1 , Jasmina
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17