Uwaga! Wszystkie teksty i zdjęcia chronione są prawami autorskimi. Kopiowanie, rozpowszechnianie bez zgody autora blogu zabronione.
Koty z katowickiego schroniska www.azyl.org - Kocie Strony CICHEGO KĄTA Kšcik Pupila - Sklep dla miłośników Psów i Kotów
Kategorie: Wszystkie | Jasmina | Kotki w gościnie | Miron | Sissi | Stare dzieje | Tu i teraz
RSS
niedziela, 02 maja 2010

Jako istota mięsożerna uważam, że ten cały wegetarianizm to tylko lans. Niemniej jednak z naukowego obowiązku postanowiłam sprawdzić, co takiego kryje się w zielonej sałacie.

  

Badania organoleptyczne potwierdziły częściową przydatność do spożycia. Gdyby tak jeszcze zredukować udział zieleniny na korzyść piersi kurczaka w sosie prowansalskim...

W tym momencie do badań włączyła się moja asystentka.

- Tych najlepszych części trzeba szukać w środku. Sam delikates...

Istotnie. Coś w tym jest. Nazwijmy to kulinarną prawdą subiektywną. Rzecz jednak wymaga dalszych, szeroko zakrojonych badań.

 

20:38, nougatina1 , Sissi
Link Komentarze (12) »
sobota, 01 maja 2010

Od jakiegoś czasu uważam, że jedzenie zwierząt jest obrzydliwe. Zdecydowanie bardziej wolę sałatę.

Zielone wywącham nawet przez nieekologiczną reklamówkę.

Ze wszystkich słodkości najbardziej lubię pieczarki. Ludzie już się nauczyli - kupują mi specjalnie wybrane, bez przebarwień ani wgnieceń. Wciąż jednak jeszcze nie mają odwagi, by przyznać się w sklepie, że to dla kota.

21:38, nougatina1 , Jasmina
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 29 marca 2010

Bez kota nic w tym domu się nie udaje. Wszystkiego trzeba doglądać, wszystko sprawdzić. Taką palmę na przykład.

A ludzie mają jakieś wąty. No przecież nie zjem wszystkiego. Dwa listki w ramach zapłaty za usługi strażnicze. Najwyższej jakości, dodam (Sissi kazała mi się cenić).

21:24, nougatina1 , Jasmina
Link Komentarze (5) »
sobota, 20 marca 2010

Kot się przyzwoicie w kartonik spakuje, bez zbędnego ociągania i wydawania sygnałów paszczęką...

...sprawdzając jeszcze na wszelki wypadek jakość zabezpieczeń bocznych

A ludzie wybierają się niczym te sójki za morze. Długo jeszcze?!

 

20:50, nougatina1 , Sissi
Link Komentarze (6) »
niedziela, 07 marca 2010

Ludzie wpadli w amok jakiś. Albo wracają brudni i śmierdzący (ostatnio pani miała na pyszczku plamy w kolorze wędzonej szynki - podobno tak wygląda ściana koło naszej przyszłej kuwety), albo siedzą godzinami i przewracają jakieś kartki. Teraz podobno zastanawiają się nad wyborem łóżka.

Żadna filozofia. Najważniejsze, żeby dwa koty się mieściły. Reszta jest nieistotna. A jeśli o dizajn chodzi, to szybkim i zdecydowanym ruchem łapy wybrałam Bydgoskie Fabryki Mebli. Ich katalog jest najwygodniejszy.

 

10:44, nougatina1 , Jasmina
Link Komentarze (6) »
niedziela, 14 lutego 2010

Zazwyczaj takie rozdawajki i zabawy obchodzimy szerokim łukiem na miękkich łapach. Ale ponieważ po pierwsze primo, zbliża się Dzień Kota, a po drugie primo, pani zakochała się w uroczym drobiazgu, postanowiłyśmy zrobić jej niespodziankę i stanąć w kolejce. Oczywiście, nadal stoimy na stanowisku, że żywy kot prezentuje o wiele bardziej wartościowe walory estetyczne. Ale ten srebrny, wyczarowany na blogu Srebrnego Kota, ma coś w sobie. Czyż nie?

21:39, nougatina1 , Tu i teraz
Link Komentarze (5) »
wtorek, 09 lutego 2010

Chata prawie ciągle wolna, to pijemy sobie śmietankę z porcelany. A co!

18:55, nougatina1 , Jasmina
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 08 lutego 2010

Państwo wciąż poza domem siedzą. Mówią, że do drugiego domu jadą czy jakoś tak. Wywożą jakieś miski i takie krótkie patyki z bardzo szorstkim włosiem. Potem wracają i sierść śmierdzi obrzydliwie, a poza tym jest jakaś biała i posklejana.

Bez względu na to, co tam robią (mówią, że malują ściany, ale kto ich tam wie), nieobecność oznacza jedno: blog się nie prowadzi. A skoro sekretariat się opuszcza, to trzeba sobie samemu radzić i jakieś tajne języki modelowania poznać.

Kto by przypuszczał, że lektura okaże się tak nudna...

20:24, nougatina1 , Sissi
Link Komentarze (9) »
niedziela, 17 stycznia 2010

Mimo wyraźnego zakazu (umieszczonego z racji tego, że wątpimy poważnie w uczciwość naszego kombinatorskiego społeczeństwa, a tym bardziej w znajomość ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych), archiwalne zdjęcia z blogu, bez znaku wodnego, są kradzione. Ostatnio przez małoletniego, pozbawionego umiejętności czytania, kibola, który umieścił zdjęcie Sissi na portalu manusite.pl. Oczywiście bez zająknięcia się na temat źródła. Administratorzy chyba też analfabeci, bo na mojego maila nie zareagowali. Nawet nie byłam zaskoczona. W końcu kibol to kibol, cudów nie ma.

Dlatego coraz poważniej zastanawiam się nad zamknięciem blogu i udostępnieniem go tylko dla zaprzyjaźnionych kociarzy. Wszystkich czytających, którzy chcieliby mieć nadal z nami kontakt, proszę o podanie w komentarzu nicka gazetowego (kto nie ma, niestety musi sobie założyć konto - tylko tak mogę wysłać "kluczyk").

Edit:

Mile zaskoczyły mnie nicki, które ujawniły się pierwszy raz :)

Tak sobie cały czas myślę, czy zamknięcie to dobra decyzja. Złodziejstwo bywa irytujące. I nie chodzi o to, że zdjęcia mają jakąś artystyczną wartość, bo nie mają. Ale to zdjęcia moich kochanych futer i nie mam ochoty, by pojawiały się na portalach, których treść nie zawsze akceptuję, czy robiły za reklamę rzeczy, których reklamować nie zamierzam.

Z drugiej strony jednak, pisanie bloga kociego oznacza włączenie się w pewną społeczność, która jest wyjątkowa. Wiele for, wiele miejsc internetowych zwiedziłam mniej lub bardziej aktywnie i nigdzie nie spotkałam się z taką sympatią i empatią. A nowi goście (którzy podczytują mniej lub bardziej regularnie i teraz się do tego przyznali) są dowodem na to, że pokłady tej sympatii są o wiele szersze niż się na pozór wydaje :) No zwyczajnie żal mi tracić możliwość poznawania nowych, fantastycznych kociarzy :)

Na razie więc blog pozostanie otwarty. Wasze adresy zachowam jednak na wypadek, gdyby złodziejstwo przybrało rozmiary bardziej niż niepokojące. Nie chciałabym powtarzać całej akcji jeszcze raz. Zostaną zapisane w bezpiecznym miejscu, a komentarze stąd usunę, żeby nie były kąskiem dla spamerów. Gdyby ktoś jeszcze chciał dopisać się na listę, to zapraszam na maila: nougatina1(małpica)gazeta(kropa)pl

środa, 13 stycznia 2010

Chciałam tylko sprostować, że wcale nie wdzięczę się do obcych. Pokazuję im, kto tu rządzi i pilnuję, żeby nie czuli się zbyt swobodnie. Zwłaszcza ten gadatliwy facet, który bezczelnie oparł rękę na MOIM telewizorze.

21:39, nougatina1 , Jasmina
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17