Uwaga! Wszystkie teksty i zdjęcia chronione są prawami autorskimi. Kopiowanie, rozpowszechnianie bez zgody autora blogu zabronione.
Koty z katowickiego schroniska www.azyl.org - Kocie Strony CICHEGO KĄTA Kšcik Pupila - Sklep dla miłośników Psów i Kotów
Kategorie: Wszystkie | Jasmina | Kotki w gościnie | Miron | Sissi | Stare dzieje | Tu i teraz
RSS

Stare dzieje

piątek, 11 maja 2007

Czy to jest przyjaźń?

brytyjka

Czy to jest polowanie?

brytyjka

brytyjka 

wtorek, 08 maja 2007

A skoro już nastrojowo-portretowo się zrobiło, to pochwalę się jeszcze dwiema starymi fotkami. Bez komentarza, bo przecież jest zbędny. Nawet dwunożni potrafią właściwie je zinterpretować.

brytyjka

brytyjka

środa, 14 marca 2007

Nie pamiętam już, co pani wtedy powiedziała. Może właśnie pouczała, gdzie nie wolno mi wchodzić? Albo wspomniała coś o książce, w której pisali o grzecznych kotach?

brytyjka

Przypomniałam sobie. Mówiła panu, że trzeba wychować kota i że nie powinno to zająć zbyt wiele czasu. Niezłe, nie?

Pani coś ostatnio wspominała o szarej eminencji. Górnolotnie tak jakoś, bo to dla studentów miało być. A wytłumaczenie, czym jest szara eminencja, jest proste jak ogon zadowolonego kota. I jakże urocze :)

brytyjka

 

środa, 15 listopada 2006

...kiedy jest się małym kotem.

Kanapy są takie duże...

brytyjka

Można uprawiać wspinaczkę wysokoregałową...

brytyjka

...chować się za książkami...

brytyjka 

... albo chować się tak, by absolutnie nikt nie mógł kota znaleźć.

brytyjka

A kiedy już się kot zmęczy, może zasnąć na przykład tu:

brytyjka

...albo tu:

brytyjka

A państwo chodzą na paluszkach, żeby kota nie obudzić.

sobota, 11 listopada 2006

No i stało się. Rok temu, pewnego sierpniowego wieczoru przyjechali moi nowi państwo. Wsadzili do transportówki, transportówkę do samochodu i pojechaliśmy. Pomna na słowa mamy, że za wychowanie państwa należy się zabrać jak najwcześniej, włączyłam serię najbardziej przejmujących miauknięć. Po chwili, zamiast w transportówce, siedziałam na kolanach pani. "Siedziałam" to taki eufemizm oczywiście ;)

Wreszcie przyjechaliśmy do nowego domu. Poszłam na swój pierwszy całkowicie samodzielny obchód. Byłam tak zaaferowana, że nawet nie przeszkadzali mi państwo z tym swoim pstrykaczem.

Hmm... Że tak powiem, to był mały krok dla kota, ale wielki dla kociej historii - obejmuję teren w posiadanie:

brytyjka

Mieszkanko full wypas. Tylko gdzie jest instrukcja?

brytyjka

Sprawdziłam uczciwie wszystkie pokoje. Jak na porządnego właściciela mieszkania przystało, nie pominęłam żadnego kącika ani szpary pod szafą. Na koniec zostawiłam sobie pomieszczenie najbardziej atrakcyjne.

brytyjka

Taki wysiłek zasługuje na nagrodę.

brytyjka

Wieczorem łaskawie pobawiłam się z państwem. Widziałam, że mieli na to wielką ochotę. Ponieważ przyjęli mnie tak serdecznie, postanowiłam odwdzięczyć się czymś miłym. A potem z gracją poszłam spać. W państwa łóżku. Gdzieżby indziej?

brytyjka

 

poniedziałek, 30 października 2006

Trochę już urosłam. Hodowcy zrobili to zdjęcie, żeby udowodnić, jak utytułowani są moi rodzice. Nie wiem, po co te komedie. Przecież wystarczy na mnie spojrzeć - cóż za arystokratyczne spojrzenie, cóż za dumna postawa...

brytyjka

No dobra, hodowcy powiedzieli mi wtedy, że lada dzień pojadę do nowego domu. Trochę zagubiona się poczułam. Ale nie było bardzo widać, prawda?

niedziela, 29 października 2006

W futrzastym rodzeństwie... czyli ja, Sissi (jeszcze jako Fenicja) z Fioną i Fabiem. Swoją drogą nie wiem, jaka pomroczność ogarnęła panią - żeby tak oryginalne imię zamienić mi na coś pospolitego!

brytyjka 

Od pierwszych tygodni byłam czujna, zwarta i gotowa.

brytyjka

W każdej sytuacji dbam o swój image. Pochodzenie zobowiązuje - poza wzorowana na królowej brytyjskiej przyglądającej się paradzie wojsk z loży honorowej.

brytyjka

Przemęczać się nie lubię. Nawet taniec wybieram w wersji dla leniwych.

brytyjka

Jedzenie kocham ponad wszystko. Dobrałam się w tym z panią idealnie.

brytyjka

Przejawiam wybitne zdolności aktorskie. Tu w roli spłoszonego elfa.

brytyjka

(zdjęcia robione przez hodowców)